Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie, akt oskarżenia przeciwko 2 diagnostom, dotyczący poświadczania nieprawdy w zakresie przeprowadzanych badań technicznych pojazdów.

W toku postępowania ustalono, że Sławomir K. i Henryk F. w 2015 roku byli zatrudnieni na stanowiskach diagnostów w jednej ze stacji kontroli pojazdów w Częstochowie. Na podstawie m.in. zeznań świadków stwierdzono, że w okresie od maja do września 2015 roku oskarżeni pomimo nieprzeprowadzenia badań technicznych pojazdów, wystawiali zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu oraz dokonywali wpisów w rejestrze badań i dowodach rejestracyjnych. W postępowaniu ustalono, że Sławomir K. poświadczył nieprawdę w dokumentacji dotyczącej 11 badań technicznych, a Henryk F. 5 badań.

Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów, dla stwierdzenia czy dany pojazd spełnia warunki pozwalające na dopuszczenie go do ruchu, konieczne jest przejechanie pojazdem przez ścieżkę diagnostyczną. Pozwala to zweryfikować prawidłowość działania poszczególnych zespołów i układów pojazdu pod względem bezpieczeństwa jazdy.

W śledztwie prokurator przedstawił oskarżonym zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Przesłuchani przez prokuratora Sławomir K. i Henryk F. przyznali się do zarzucanych im przestępstw i złożyli wyjaśnienia, które są zgodne z ustaleniami śledztwa.

Oskarżeni nie byli w przeszłości karani.

Zarzucane oskarżonym przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Rejonowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie, akt oskarżenia przeciwko 47-letniemu Tadeuszowi K., dotyczący sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym w trakcie przemarszu pielgrzymki.

W toku śledztwa ustalono, że Tadeusz K. w sierpniu 2016 roku pełnił obowiązki kierownika pielgrzymki Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. W dniu 12 sierpnia 2016 roku pielgrzymka ta zmierzała do Częstochowy drogą krajową Działoszyn-Częstochowa przez miejscowość Zawady. Tadeusz K. jechał samochodem marki Dacia Duster za kolumną pieszych pielgrzymów. Około godziny 12.30 oskarżony z niewyjaśnionych przyczyn, nie zastosował się do sygnału podawanego przez osobę odpowiedzialną za kierowanie ruchem pielgrzymki i uderzył w krawężnik po lewej stronie jezdni. Następnie z prędkością około 50 km/h wjechał przodem pojazdu w tył kolumny pieszych. W wyniku uderzenia przez samochód 15 pielgrzymów odniosło obrażenia w postaci złamań i stłuczeń różnych części ciała. Stan zdrowia 9 osób skutkował koniecznością przewiezienia ich do szpitali.

Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało, że kierujący pojazdem był trzeźwy. W jego krwi nie stwierdzono także obecności środków narkotycznych.

Z opinii biegłego ds. ruchu drogowego wynika, że bezpośrednią przyczyną zaistnienia katastrofy było zachowanie kierującego samochodem Dacia Duster, polegające na nie zastosowaniu się do sygnału podawanego przez osobę odpowiedzialną za kierowanie ruchem pielgrzymki oraz nie zachowanie szczególnej ostrożności podczas manewru wyprzedzania. Według biegłego stan techniczny pojazdu nie mógł mieć wpływu na przebieg zdarzenia.

W śledztwie prokurator przedstawił Tadeuszowi K. zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która zagrażała życiu i zdrowiu wielu osób i jednocześnie spowodowania wypadku drogowego. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Tadeusz K. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia, które są zgodne z ustaleniami śledztwa.

Tadeusz K. nie był w przeszłości karany.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko byłemu listonoszowi Cezaremu P.

W toku postępowania ustalono, że 47-letni Cezary P. od lipca 2016 roku był zatrudniony jako listonosz Poczty Polskiej. W dniu 23 września 2016 roku Cezary P. pobrał w placówce pocztowej pieniądze pochodzące z przekazów emerytalno-rentowych i innych przekazów pocztowych oraz przesyłki pocztowe. Oskarżony porzucił przesyłki pocztowe w swoim miejscu zamieszkania, a pobrane pieniądze przywłaszczył, nie rozliczając się z Pocztą Polską.

W dalszym postępowaniu stwierdzono, że w okresie od 5 do 23 września 2016 roku Cezary P. przywłaszczył na szkodę Poczty Polskiej pieniądze w łącznej kwocie około 68.000 zł, których nie dostarczył 55 osobom. Ponadto w okresie od lipca 2016 roku oskarżony ukrył kilkadziesiąt przesyłek pocztowych, z których część otworzył, uzyskując bezprawnie dostęp do ich treści. W postępowaniu ustalono także, że Cezary P. pozorował dostarczenie przekazów i przesyłek pocztowych, fałszując podpisy odbiorców na potwierdzeniach odbioru.

W związku z faktem, że 23 września 2016 roku Cezary P. wyjechał z Częstochowy i od tego czasu ukrywał się przed organami ścigania, prokurator zarządził poszukiwanie go listem gończym. Cezary P. został zatrzymany w okolicach Jeleniej Góry w dniu 17 marca 2017 roku i tymczasowo aresztowany.

Prokurator przedstawił Cezaremu P. zarzut przywłaszczenia powierzonego mienia, fałszowania dokumentacji pocztowej, ukrycia przesyłek pocztowych, bezprawnego uzyskania dostępu do treści przesyłek oraz naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Cezary P. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia, które są zgodne z ustaleniami postępowania.

Cezary P. był w przeszłości karany w Wielkiej Brytanii za przestępstwa naruszenia czynności narządu ciała oraz groźby karalne.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwa są zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat.

W toku postępowania oskarżony złożył wniosek o wymierzenie mu kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz orzeczenie wobec niego obowiązku naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz Poczty Polskiej przywłaszczonej kwoty pieniędzy. Wniosek o wydanie wyroku skazującego został zaakceptowany przez prokuratora i przekazany do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Częstochowie.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Rejonowa w Częstochowie umorzyła śledztwo w sprawie śmierci mężczyzny, którego zwłoki ujawniono w spalonym samochodzie w Kusiętach.

W toku śledztwa ustalono, że 11 grudnia 2016 roku około godz.15.00 osoba podróżująca pociągiem poinformowała Straż Pożarną o pożarze samochodu, zaparkowanego w lesie, w pobliżu miejscowości Kusięta k. Częstochowy. Podczas akcji gaśniczej w pojeździe ujawniono zwłoki nieustalonej osoby, które były przypięte do fotela kierowcy przy użyciu metalowego łańcucha i kłódki. W wyniku oględzin miejsca zdarzenia ujawniono klucz do kłódki, znajdujący się w odległości kilku metrów od samochodu.

Na podstawie zarządzonej przez prokuratora sekcji zwłok stwierdzono, że przyczyną zgonu mężczyzny było ostre zatrucie tlenkiem węgla lub działanie otwartego ognia. Na ciele pokrzywdzonego nie ujawniono żadnych obrażeń o charakterze mechanicznym.

Przeprowadzone badania genetyczne pozwoliły na potwierdzenie tożsamości pokrzywdzonego, którym okazał 45–letni mieszkaniec Częstochowy, będący właścicielem spalonego pojazdu.

Przesłuchany w śledztwie świadek, będący członkiem rodziny zmarłego, zeznał, że mężczyzna przed zdarzeniem kontaktował się nim telefonicznie. Z kontekstu rozmowy wynikało, że może on targnąć się na własne życie.

W wydanej opinii biegły ds. pożarnictwa uznał, że przyczyną pożaru samochodu było celowe rozlanie cieczy palnej wewnątrz pojazdu i jej podpalenie. Jednocześnie biegły wyeliminował przyczyny eksploatacyjne tj. awarię instalacji elektrycznej lub gazowej. Biegły nie stwierdził także jakichkolwiek śladów wskazujących na działanie osób trzecich.

Uwzględniając opisane ustalenia uznano, że śmierć pokrzywdzonego była skutkiem targnięcia się przez niego na własne życie. W śledztwie brak jest dowodów świadczących, że samobójstwo mężczyzny miało związek z namową lub udzieleniem pomocy w nim przez inną osobę.

Postanowienie o umorzeniu śledztwa jest prawomocne. Osoby najbliższe zmarłego nie złożyły zażalenia na postanowienie prokuratora.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek