Prokuratura Rejonowa w Myszkowie skierowała do Sądu Okręgowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko 37-letniemu Włodzimierzowi T., dotyczący rozboju i usiłowania zabójstwa niepełnosprawnego mężczyzny.

W toku śledztwa ustalono, że pokrzywdzony mężczyzna zamieszkuje w jednej z miejscowości w gminie Poraj. Jest on osobą niepełnosprawną, poruszającą się na wózku inwalidzkim.

13 kwietnia 2017 roku pokrzywdzony zatelefonował do swojego znajomego Włodzimierza T. i poprosił go o pomoc w pocięciu drzew, które znajdowały się na podwórku. W przeszłości mężczyzna wielokrotnie korzystał z pomocy oskarżonego w wykonywaniu różnych prac domowych. Po przybyciu do domu pokrzywdzonego, Włodzimierz T. poprosił go 30 zł i udał się do sklepu, celem zakupu alkoholu. Około godz.13.00 przyszedł listonosz i w obecności oskarżonego przekazał mężczyźnie pieniądze z tytułu emerytury.

Po upływie pewnego czasu Włodzimierz T. wszedł do pomieszczenia, w którym przebywał pokrzywdzony i grożąc pozbawieniem życia zażądał od niego wydania kwoty 1.000 zł. Następnie sprawca przy użyciu noża spowodował u mężczyzny ranę ciętą szyi w okolicy gardła. Potem oskarżony zrzucił niepełnosprawnego z wózka inwalidzkiego i zaczął przeszukiwać szafki, w wyniku czego znalazł 500 zł. Z uwagi na fakt, że pokrzywdzony odmówił wskazania miejsca, w którym znajdowała się pozostała część pieniędzy, Włodzimierz T. zadał mu kilka uderzeń tłuczkiem w głowę. Oskarżony opuścił dom, zabierając telefon komórkowy należący do pokrzywdzonego, co uniemożliwiło mu wezwanie pomocy.

W godzinach popołudniowych do mężczyzny przyszła jego krewna, która znalazła go leżącego na podłodze. Kobieta zawiadomiła o zdarzeniu policję i pogotowie ratunkowe, które przewiozło pokrzywdzonego do szpitala w Myszkowie.

Przesłuchany przez prokuratora pod zarzutem usiłowania zabójstwa związanego z rozbojem z użyciem niebezpiecznego narzędzia, Włodzimierz T. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa. W złożonych wyjaśnieniach stwierdził, że zadając pokrzywdzonemu cięcia nożem i uderzenia tłuczkiem, nie chciał go pozbawić życia. Ponadto oświadczył, że powodem jego zachowania było to, że mężczyzna nie chciał mu zapłacić za wykonaną pracę.

W wyniku podjętych niezwłocznie czynności śledczych, Włodzimierz T. został zatrzymany jeszcze tego samego dnia około godz.18.00, a następnie tymczasowo aresztowany.

Na podstawie opinii biegłych lekarzy psychiatrów stwierdzono, że sprawca w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów nie miał zniesionej zdolności rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem, czyli był w pełni poczytalny.

Włodzimierz T. nie był w przeszłości karany.

Przestępstwo zabójstwa związanego z rozbojem jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 12 do 15 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawiania wolności. Taką samą karą jest zagrożone usiłowanie takiego przestępstwa.

Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 4 stycznia 2018 roku.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przejęła do dalszego prowadzenia postępowanie dotyczące pożaru autobusu hybrydowego, który miał miejsce 28 kwietnia 2017 roku.

W kwietniu 2017 roku na polecenie Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Południe Policja wszczęła dochodzenie w sprawie nieumyślnego sprowadzenia pożaru zagrażającego zdrowiu i życiu wielu osób. Dochodzenie dotyczyło także dopuszczenia do ruchu autobusu w stanie bezpośrednio zagrażającym bezpieczeństwu w ruchu lądowym.

Zdarzenie, które jest przedmiotem postępowania miało miejsce 28 kwietnia 2017 roku w godzinach popołudniowych w Częstochowie przy ul. Legionów. Doszło wtedy do zapalenia się autobusu hybrydowego marki Solbus, należącego do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Częstochowie.

Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny pojazdu z udziałem biegłego ds. pożarnictwa oraz zabezpieczono dokumentację dotyczącą autobusu. Ponadto przesłuchano w charakterze świadków kierowcę pojazdu i kierownika działu autobusowego MPK w Częstochowie.

Z opinii wydanej przez biegłego ds. pożarnictwa wynikało, że przyczyną pożaru była wadliwie działająca instalacja elektryczna napędu hybrydowego.

W postępowaniu Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe zasięgnęła opinii Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej, celem ustalenia czy autobusy hybrydowe Solbus są pojazdami o prawidłowej konstrukcji technicznej.

Z wydanej opinii wynika, że na zaistnienie pożaru mogło mieć wpływ niedostateczne zabezpieczenie przewodów elektrycznych na dachu pojazdu. Ponadto według biegłego przebadany autobus hybrydowy Solbus nie spełnia norm wytwarzanego hałasu zewnętrznego w czasie pracy.

Z uwagi na wagę i zawiłość sprawy, przedmiotowe postępowanie zostało przejęte do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Częstochowie.

W trakcie dalszego postępowania Prokuratura Okręgowa w Częstochowie będzie dokonywała ustaleń w zakresie prawidłowości procesu wydania świadectwa homologacyjnego pojazdu.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko 36-letniemu Przemysławowi Ł., dotyczący posiadania broni palnej i znacznej ilości narkotyków.

Od lipca 2017 roku prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące naruszenia praw pracowniczych na szkodę obywateli Ukrainy, zatrudnionych w firmie Przemysława Ł.

W dniu 2 września 2017 roku funkcjonariusze Straży Granicznej i Policji przeprowadzili przeszukanie pomieszczeń w gminie Popów, należących do Przemysława Ł. W wyniku tej czynności ujawniono ponad 2200 gram marihuany oraz 0,7 gram amfetaminy. Z tych ilości narkotyków można sporządzić około 15.000 jednorazowych porcji konsumenckich.

Ponadto w trakcie przeszukania funkcjonariusze organów ścigania znaleźli broń palną w postaci strzelby powtarzalnej kal.12 oraz 39 sztuk amunicji w postaci naboi do broni gładkolufowej. Ustalono także, że Przemysław Ł. nie posiada pozwolenia na posiadanie broni palnej.

W pomieszczeniach firmy oskarżonego ujawniono również znaczne ilości papierosów i alkoholu bez znaków akcyzy.

Przemysław Ł., przesłuchany przez prokuratora pod zarzutem nielegalnego posiadania broni palnej i znacznej ilości narkotyków oraz wyrobów akcyzowych bez polskich znaków akcyzy, przyznał się do zarzucanych mu przestępstw.

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie.

Przemysław Ł. był w przeszłości karany za przestępstwo karne skarbowe.

Przestępstwo posiadania broni palnej i amunicji bez zezwolenia, jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, a przestępstwo posiadania znacznej ilości narkotyków karą od 1 roku do 10 lat pozbawiania wolności. Za zarzucane oskarżonemu przestępstwo karne skarbowe sąd może wymierzyć sprawcy karę grzywny do 500.000 zł.

Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na dzień 18 grudnia 2017 roku.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Sąd Rejonowy w Lublińcu wydał wyrok w sprawie lekarza ze Szpitala Powiatowego w Lublińcu, dotyczący narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W dniu 30 listopada 2017 roku Sąd Rejonowy w Lublińcu wydał wyrok w sprawie przeciwko kierownikowi oddziału chirurgii Szpitala Powiatowego w Lublińcu. Sąd skazał oskarżonego na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres próby 2 lat oraz zasądził od niego na rzecz żony pokrzywdzonego zadośćuczynienie w kwocie 10.000 zł.

Wyrok zapadł po uprzednim złożeniu przez oskarżonego wniosku o skazanie go bez przeprowadzania rozprawy. Jest on zgodny z wnioskami o wymiar kary, jakie w tej sprawie złożył prokurator.

W stosunku do drugiego z oskarżonych Sąd Rejonowy w Lublińcu będzie prowadził rozprawę, której termin nie został jeszcze wyznaczony.

Poniżej informacja prasowa dot. skierowania aktu oskarżenia w przedmiotowej sprawie.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Lublińcu, akt oskarżenia przeciwko lekarzom ze Szpitala Powiatowego w Lublińcu, dotyczący narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W toku śledztwa ustalono, że 23 października 2011 roku 67-letni Władysław B. został przywieziony przez pogotowie ratunkowe do Szpitala Powiatowego w Lublińcu, gdyż uskarżał się na silny ból brzucha. Tam został przyjęty na oddział chirurgii z rozpoznaniem zapalenia pęcherzyka żółciowego. Po przyjęciu pacjenta przeprowadzono badanie RTG jamy brzusznej, które oceniono jako nie rozstrzygające diagnostycznie. Wykonujący badanie zasugerował jego powtórzenie po odpowiednim przygotowaniu pacjenta, czego jednak nie uczyniono. 28 października 2011 roku Władysław B. został wypisany ze szpitala, pomimo dalszego odczuwania bólu i złego samopoczucia. Jednym z powodów podjęcia takiej decyzji mógł być trwający remont szpitala i konieczność ograniczenia ilości pacjentów.

Następnego dnia Władysław B. ponownie został przewieziony do ww. szpitala, z uwagi na nie ustąpienie dolegliwości. 30 października 2011 roku wykonano badanie RTG jamy brzusznej, które wskazywało na perforację przewodu pokarmowego i zapalenie otrzewnej. Tego samego dnia wykonano zabieg operacyjny otwarcia jamy brzusznej. Po zabiegu stan zdrowia pacjenta ulegał dalszemu pogorszeniu, co skutkowało przewiezieniem go do specjalistycznych placówek medycznych w Katowicach i Sosnowcu. Pomimo kilkukrotnych zabiegów operacyjnych Władysław B. zmarł 13 stycznia 2012 roku.

W toku śledztwa zasięgnięto opinii Zakładu Medycyny Sądowej Wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego, celem ustalenia czy postępowanie personelu medycznego w zakresie opieki nad Władysławem B. było prawidłowe i zgodne z zasadami sztuki medycznej. W wydanej opinii biegli dopatrzyli się szeregu nieprawidłowości w postępowaniu lekarza zajmującego się pacjentem oraz kierownika oddziału chirurgii. Według biegłych, po przyjęciu pacjenta do szpitala nie wykonano niezbędnych czynności diagnostycznych i przedwcześnie zdecydowano o wypisaniu pacjenta. Ponadto z opinii wynika, że po ponownym przyjęciu pacjenta należało niezwłocznie wykonać badanie TK brzucha oraz przeprowadzić zabieg operacyjny w trybie natychmiastowym. Podjęcie takich działań zwiększałoby szanse pacjenta na uratowanie życia. W konkluzji biegli stwierdzili, że nieprawidłowe zachowanie lekarzy naraziło Władysława B. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Według biegłych brak jest podstaw do przyjęcia związku przyczynowego pomiędzy błędnym postępowaniem personelu medycznego, a późniejszym zgonem pacjenta, gdyż perforacja przewodu pokarmowego zawsze stwarza zagrożenie dla życia pacjenta. Leczenie chirurgiczne tego schorzenia zwiększa wprawdzie szansę uratowania życia, nie dając jednak takiej gwarancji.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego lekarz zajmujący się pacjentem nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia, w których swoje postępowanie w zakresie opieki nad Władysławem B. ocenił jako prawidłowe. Natomiast kierownik oddziału chirurgii przyznał, że mógł dokonać błędnej interpretacji badania RTG jamy brzusznej pacjenta.

Przestępstwo nieumyślnego narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 1 roku.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek