Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Częstochowie 8 października 2019 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 2 miesięcy w stosunku do dwóch podejrzanych o przestępstwa podatkowe.
Wobec tych osób Sąd Rejonowy w Częstochowie 13 dni wcześniej (25 września 2019 roku) umorzył postępowanie w przedmiocie tych wniosków.
Dzisiejsze areszty zostały zastosowane po uprzednim uwzględnieniu zażaleń prokuratora na postanowienia o umorzeniu postępowania w przedmiocie tymczasowego aresztowania.
24 września 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złożyła do Sądu Rejonowego w Częstochowie wnioski o tymczasowe aresztowanie w stosunku do pięciu podejrzanych m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenie blisko 7 milionów złotych z tytułu należnego podatku VAT oraz tzw. „pranie pieniędzy”.
Z uwagi na upływ 24-godzinnego terminu, na jaki osoby te mogły pozostawać zatrzymane do dyspozycji Sądu, umorzył on postępowania w tym przedmiocie. Na decyzje te prokurator złożył skuteczne zażalenia.
Śledztwo, w którym Prokuratura złożyła wnioski o tymczasowe aresztowanie, jest prowadzone wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym Policji i dotyczy działalności zorganizowanej grupy przestępczej i oszustwa podatkowego na łączną kwotę blisko 21 milionów złotych.

zespół prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie
prokurator Piotr Wróblewski

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złoży zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego w tym mieście, w efekcie której wolność odzyskało pięć osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenie ze Skarbu Państwa prawie 7 mln zł i pranie brudnych pieniędzy.W ocenie Prokuratury postępowanie Sądu, który nie rozpatrzył w ciągu 24 godzin wniosków o tymczasowe aresztowanie podejrzanych i ich uwolnił, jest niedopuszczalne i urąga powadze wymiaru sprawiedliwości. Daje podejrzanym możliwość ucieczki i uniknięcia odpowiedzialności karnej.

24 września 2019 roku o godzinie 15.15 Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złożyła w Sądzie Rejonowym w Częstochowie wnioski o tymczasowe areszty wobec pięciu podejrzanych m.in. o wyłudzenie prawie 7 mln złotych z tytułu nienależnego podatku VAT, a więc o czyny zagrożone karą do 15 lat pozbawienia wolności.

Początek posiedzeń, na których miały zostać rozpatrzone wnioski prokuratury, Sąd Rejonowy w Częstochowie wyznaczył na następny dzień na godzinę 8. Przed zaplanowaną godziną rozprawy zawiadomił o jej przesunięciu. Ostatecznie pierwsze z pięciu zaplanowanych posiedzeń Sąd rozpoczął o godzinie 14, a więc na godzinę i 15 minut przed upływem 24–godzinnego okresu, w którym – zgodnie z 248 par2 k.p.k. – możliwe było zatrzymanie podejrzanych. Było oczywiste, że wyznaczając tak późną godzinę rozprawy, Sąd nie zdąży rozpatrzyć wniosków prokuratury o areszt w ciągu doby od ich złożenia.

Gdy minęła godzina 15.15, a tym samym upłynął 24-godzinny termin przekazania zatrzymanego do dyspozycji sądu, Sąd przerwał rozprawę, uwalniając podejrzanych i decydując o umorzeniu postępowań w zakresie wniosków o tymczasowe aresztowanie. Podjął taką decyzję, pomimo że – niezależnie od upływu maksymalnego terminu zatrzymania podejrzanych – posiedzenia powinny być kontynuowane, a podejrzani powinni dalej odpowiadać przed sądem, choć już z wolnej stopy.

W ocenie Prokuratury decyzja o umorzeniu postępowań jest niedopuszczalna, dlatego zostanie na nią złożone zażalenie. Nierozpatrzenie wniosków o areszt w 24-godzinnym terminie rodzi poważne wątpliwości co do organizacji pracy sądu , która doprowadziła do tak niedopuszczalnej sytuacji.

 

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 5 osobom, dotyczący wypadku przy pracy, w wyniku którego śmierć poniósł pracownik huty szkła w Częstochowie.

W śledztwie ustalono, że 24 stycznia 2018 roku dwóch pracowników huty szkła w Częstochowie wykonywało w przepompowni czynności związane z przepompowywaniem kwasu fluorowodorowego. Po rozpoczęciu procesu tłoczenia kwasu do pojemnika odmierzającego, doszło do rozerwania pojemnika, w wyniku czego kwas wydostał się na zewnątrz. Pracownicy niezwłocznie opuścili pomieszczenie przepompowni i udali się pod zraszacz, aby opłukać się z kwasu. W chwili rozerwania pojemnika z kwasem, w korytarzu bezpieczeństwa przed przepompownią znajdował się trzeci pracownik huty, który zajrzał do tego pomieszczenia przez uchylone drzwi.

Na skutek zdarzenia trzej pracownicy huty odnieśli chemiczne oparzenia ciała, które narażały ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. W przypadku jednego z mężczyzn obrażenia te spowodowały ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową, skutkującą zgonem pokrzywdzonego.

Na podstawie opinii biegłego ds. wytrzymałości materiałów stwierdzono, że instalacja przepompowywania kwasu nie posiadała zaworu bezpieczeństwa i układu tłumienia pulsacji. Według biegłego brak tych elementów był bezpośrednią przyczyną wypadku przy pracy, gdyż zawór bezpieczeństwa i układ tłumienia pulsacji zapobiegłyby przeciążeniu instalacji i rozerwaniu pojemnika z kwasem.

Ponadto uzyskano opinię biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, który uznał, że nieprawidłowości techniczne instalacji, brak wyposażenia pracowników we właściwe środki ochrony indywidualnej i dopuszczenie pracowników do pracy bez wymaganych szkoleń BHP, narażały ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

W toku śledztwa prokurator przedstawił 5 pracownikom huty, którzy byli odpowiedzialni za bezpieczeństwo i higienę pracy, zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych oraz nieumyślnego spowodowania śmierci pracownika i nieumyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała. W złożonych wyjaśnieniach jeden podejrzanych przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Pozostali oskarżeni nie przyznali się do winy.

Oskarżeni nie byli w przeszłości karani.

Przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Natomiast przestępstwa nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz niedopełnienia obowiązków z zakresu BHP, są zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe skierowała do Sądu Okręgowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko Fabianowi P., dotyczący przestępstwa spowodowania ciężkich obrażeń ciała, skutkujących zgonem pokrzywdzonego.

W toku śledztwa ustalono, że 21 października 2018 roku w godzinach wieczornych 39-letni Bartłomiej J. spożywał alkohol w towarzystwie dwóch kolegów na podwórku jednej z kamienic przy ulicy Warszawskiej w Częstochowie. Około godziny 22.00 na teren kamienicy przyszedł 31-letni Fabian P., który podszedł do mężczyzn i zaczął ubliżać Bartłomiejowi J. W pewnym momencie Fabian P. podbiegł do Bartłomieja i uderzył go wielokrotnie w głowę i klatkę piersiową. Pokrzywdzony próbował uciekać, jednakże na skutek ciosów oskarżonego przewrócił się na ziemię. Wtedy Fabian P. wielokrotnie kopał go po całym ciele, a w szczególności w okolice brzucha. Oskarżony odstąpił od dalszego bicia dopiero w wyniku interwencji kolegów pokrzywdzonego. Następnie Fabian P. oddalił się z miejsca zdarzenia i do 26 października 2019 roku, kiedy to został zatrzymany przez policjantów, ukrywał się przed organami ścigania.

Przybyłe na miejsce pogotowie ratunkowe zabrało Bartłomieja J. do szpitala, gdzie na skutek odniesionych obrażeń zmarł 23 października 2018 roku.

Na podstawie zarządzonej przez prokuratora sekcji zwłok ustalono, że przyczyną zgonu Bartłomieja J. były obrażenia brzucha w postaci pęknięcia śledziony. Ponadto biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził u pokrzywdzonego stłuczenie głowy i złamanie nosa.

Przesłuchany przez prokuratora pod zarzutem śmiertelnego pobicia Fabian P. początkowo przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień. W toku dalszego śledztwa podejrzany zmienił wyjaśnienia, nie przyznając się do zbrodni i oświadczając, że nie pamięta okoliczności zdarzenia, gdyż był pod wpływem alkoholu i został uderzony w głowę.

Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie.

Fabian P. był w przeszłości wielokrotnie karany za rozboje, pobicie i naruszenie miru domowego. 21 października 2018 roku opuścił zakład karny po odbyciu kary 4 lat pozbawienia wolności.

Przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego zgonem człowieka, jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 5 do 15 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek