Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyrok w sprawie przeciwko Łukaszowi M., dotyczący spowodowania w 2015 roku śmiertelnego wypadku drogowego pod wpływem alkoholu.

W dniu 11 października 2017 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyrok w sprawie przeciwko Łukaszowi M., dotyczący spowodowania wypadku drogowego pod wpływem alkoholu. Sąd skazał oskarżonego na karę 4 lat pozbawienia wolności oraz orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Jednocześnie Sąd zasądził od Łukasza M. na rzecz pokrzywdzonych nawiązki w łącznej kwocie 11.000 zł oraz świadczenie pieniężne w kwocie 10.000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

W mowie końcowej prokurator wnosił o wymierzenie Łukaszowi M. kary 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe, która w tej sprawie skierowała akt oskarżenia, złoży wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku (tzw. zapowiedź apelacji).

Poniżej informacja prasowa dot. skierowania aktu oskarżenia w przedmiotowej sprawie.

W toku śledztwa ustalono, że 29 sierpnia 2015 roku w godzinach wieczornych, Łukasz M. kierował samochodem marki AUDI A3 ulicą Kopalnianą w Częstochowie. Dojeżdżając do skrzyżowania z ulicą Lakową i wykonując manewr hamowania, utracił panowanie nad pojazdem i zjechał do rowu. W wyniku tego doprowadził do uderzenia pojazdu w betonowy przepust. Na skutek uderzenia jeden z pasażerów samochodu doznał ciężkich obrażeń ciała i poniósł śmierć na miejscu. Kolejny pasażer odniósł obrażenia, które spowodowały u niego ciężkie kalectwo w postaci niedowładu nóg. Pozostali dwaj pasażerowie doznali stłuczeń oraz złamań kości.

Na podstawie opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego stwierdzono, że bezpośrednią i jedyną przyczyną zaistniałego wypadku było nieostrożne i niezgodne z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego zachowanie Łukasza M. Z opinii wynika ponadto, że bezpośrednio przed wypadkiem samochód kierowany przez oskarżonego poruszał się prędkością około 102 km/h, przekraczając dozwoloną na tym odcinku drogi prędkość o 52 km/h.

Jednocześnie na podstawie opinii biegłego z zakresu toksykologii ustalono, że w chwili zdarzenia Łukasz M. znajdował się w stanie nietrzeźwości, gdyż w jego krwi stwierdzono 1,3 promila alkoholu.

Przesłuchane w śledztwie osoby jadące samochodem zeznały, że nie pamiętają kto prowadził pojazd. Inni świadkowie zdarzenia wskazali jednak Łukasza M., jako kierowcę pojazdu.

Łukasz M. również odniósł w wypadku poważne obrażenia, co do lutego 2016 roku uniemożliwiało wykonanie czynności procesowych z jego udziałem.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Łukasz M. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że 29 sierpnia 2015 roku przebywał na spotkaniu towarzyskim, w trakcie którego wypił 3 piwa. Po zakończeniu spotkania zabrał do samochodu osoby, które także uczestniczyły w tym spotkaniu.

Prokurator zastosował wobec Łukasza M. środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 5000 zł i dozoru policji.

Łukasz M. nie był w przeszłości karany.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 9 miesięcy do 12 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał w mocy wyrok w sprawie przeciwko 23-letniemu Kamilowi J., dotyczący spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego.

11 maja 2017 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyrok w sprawie przeciwko Kamilowi J., dotyczący spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego pod wpływem środków odurzających. Sąd skazał oskarżonego na karę 10 lat pozbawienia wolności oraz orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Jednocześnie Sąd zasądził od Kamila J. na rzecz żony i dzieci pokrzywdzonego Konrada T. nawiązki w łącznej kwocie 90.000 zł.

Po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonego, w dniu 4 października 2017 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał wyrok w mocy.

Poniżej informacja prasowa dot. skierowania aktu oskarżenia w przedmiotowej sprawie.

W toku śledztwa ustalono, że 18 sierpnia 2016 roku w godzinach popołudniowych, Kamil J. jechał samochodem marki Seat Leon od miejscowości Mstów w kierunku Koniecpola. W miejscowości Zawada Kamil J. nie stosując do oznakowania poziomego (linia ciągła) oraz ignorując ograniczenie prędkości do 50 km/h, podjął manewr wyprzedzania kilku pojazdów. Jadąc pasem przeznaczonym do jazdy w przeciwnym kierunku, zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym z przeciwnej strony samochodem marki VW Golf, kierowanym przez Konrada T.

W wyniku wypadku Konrad T. doznał ciężkich obrażeń głowy i klatki piersiowej, skutkujących jego zgonem na miejscu zdarzenia.

Na podstawie opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego stwierdzono, że bezpośrednią przyczyną zaistniałego wypadku było naruszenie przez Kamila J. podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Kamil J. w trakcie wyprzedania kilku pojazdów nie zachował bowiem szczególnej ostrożności i pomimo zbliżania się do wierzchołka wzniesienia, nie zaniechał manewru, znajdując się na pasie ruchu do jazdy w kierunku przeciwnym. Z opinii biegłego wynika ponadto, że Kamil J. w chwili zderzenia jechał z prędkością nie mniejszą niż 144 km/h.

Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało, że sprawca wypadku był trzeźwy. Bezpośrednio po zdarzeniu od Kamila J. pobrano także krew, celem przeprowadzenia badań toksykologicznych. Na podstawie opinii biegłego z zakresu toksykologii ustalono, że w chwili zdarzenia Kamil J. znajdował się pod wpływem marihuany i dopalaczy.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Kamil J. przyznał się do przestępstwa spowodowania wypadku drogowego i wyjaśnił, że palił marihuanę 2 tygodnie przed zdarzeniem. Ponadto stwierdził, że brał lekarstwa na przeziębienie i zawroty głowy.

W uzupełniającej opinii toksykologicznej biegły uznał, że stężenie narkotyku we krwi Kamila J. było wysokie i w chwili zdarzenia był on bezsprzecznie pod wpływem środka odurzającego. Ponadto biegły stwierdził, że ujawnione we krwi środki odurzające nie są składnikiem lekarstw.

W śledztwie prokurator zastosował wobec Kamila J. środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 10.000 zł.

Kamil J. nie był w przeszłości karany.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 9 miesięcy do 12 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przedstawiła 5 osobom zarzuty popełnienia oszustw i przestępstw korupcyjnych, dotyczące realizacji przebudowy drogi DK-1 w Częstochowie.

Od 2015 roku Prokuratura Okręgowa w Częstochowie nadzoruje prowadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne śledztwo w sprawie oszustw i przestępstw korupcyjnych, popełnionych w trakcie realizacji w latach 2012-2014 inwestycji w postaci przebudowy drogi DK-1 w Częstochowie.

W toku śledztwa, w dniach 20-22 września b.r. prokurator przedstawił 5 osobom zarzuty popełnienia przestępstw. Spośród nich trzy osoby były pracownikami firmy wykonującej roboty budowlane, a dwie pracownikami firmy, pełniącej funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego.

Zarzuty dotyczą oszustwa na szkodę Miasta Częstochowa, poprzez zawyżanie przez wykonawcę przysługującego mu wynagrodzenia za roboty budowlane. Z wstępnych ustaleń wynika, że na skutek działania podejrzanych Miasto Częstochowa mogło ponieść szkodę w wysokości około 2.900.000 zł. Zawyżanie wynagrodzenia polegało na wprowadzaniu w błąd inwestora, poprzez podawanie ilości robót przekraczających faktyczne wykonanie oraz używanie materiałów gorszej jakości, niż określona w umowie.

Prokurator przedstawił także podejrzanym zarzuty związane z wręczeniem korzyści majątkowej w kwocie około 250.000 zł inspektorowi nadzoru inwestorskiego. Korzyść ta miała być wręczona w zamian za akceptację przez inspektora zawyżonego wynagrodzenia wykonawcy.

Przesłuchani przez prokuratora podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw i złożyli wyjaśnienia.

Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Częstochowie o zastosowanie wobec wszystkich podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, motywując wnioski obawą matactwa oraz surową karą grożącą podejrzanym.

W dniu 22 września 2017 roku Sąd nie uwzględnił wniosków prokuratora. Sąd Rejonowy stwierdził, że w sprawie zebrano obszerny materiał dowodowy, wskazujący na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw, jednakże w ocenie sądu w postępowaniu nie zachodzi obawa matactwa.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złoży do Sądu Okręgowego w Częstochowie zażalenie na decyzję o odmowie zastosowania tymczasowego aresztowania.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Myszkowie akt oskarżenia przeciwko byłemu Staroście Myszkowskiemu Wojciechowi P., dotyczący złożenia niezgodnych z prawdą oświadczeń majątkowych.

W toku śledztwa ustalono, że Wojciech P. w lipcu 2011 roku objął funkcję Starosty Myszkowskiego. Przepisy ustawy o samorządzie powiatowym nakładają na starostę obowiązek złożenia oświadczenia majątkowego w terminie 30 dni od objęcia urzędu oraz corocznie w terminie do 30 kwietnia. Przepisy te stanowią również, że podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu majątkowym skutkuje odpowiedzialnością karną. Zgodnie natomiast z przepisami ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, starosta nie może prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek, a jeżeli przed dniem wyboru prowadził działalność, powinien jej zaprzestać w terminie 3 miesięcy.

W lipcu 2011 roku Wojciech P. złożył oświadczenie majątkowe, w którym stwierdził, że nie prowadzi działalności gospodarczej.

Oświadczenia majątkowe o takiej samej treści w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej Wojciech P. złożył także w kwietniu 2012 roku i kwietniu 2013 roku. Oświadczenia te dotyczyły stanu na dzień 31 grudnia 2011 roku i 31 grudnia 2012 roku.

W trakcie postępowania stwierdzono, że Wojciech P. od 2001 roku prowadził praktykę lekarską w dziedzinie chorób wewnętrznych i badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami. Ponadto ustalono, że od stycznia 2011 roku Wojciech P. pracował na podstawie umów cywilnoprawnych jako lekarz geriatra w jednej z przychodni w Myszkowie.

Na podstawie zeznań przesłuchanych w śledztwie świadków oraz zabezpieczonej dokumentacji stwierdzono, że w latach 2011-2012 Wojciech P. wykonywał czynności z zakresie płatnych badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami. Badania te były wykonywane w gabinecie przychodni w Myszkowie, w której pracował jako lekarz geriatra. Nie były one ewidencjonowane, a dochód z nich nie był zgłoszony do opodatkowania.

Dopiero w styczniu 2013 roku Wojciech P. podpisał z przychodnią aneks do umowy zlecenia, dotyczący prowadzenia w przychodni badań osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami.
Z ustaleń śledztwa wynika, że w 2011 roku Wojciech P. sporządził 5 orzeczeń lekarskich o braku przeciwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami silnikowymi, a w 2012 roku 49 takich orzeczeń.

W toku śledztwa prokurator przedstawił Wojciechowi P. zarzuty podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych, złożonych w latach 2011-2013, w zakresie nie prowadzenia przez siebie działalności gospodarczej. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Wojciech P. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwo złożenia fałszywego oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej, jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat.

W związku z nowelizacją kodeksu karnego, od 15 kwietnia 2016 roku przestępstwo złożenia fałszywego oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej, jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Sąd Rejonowy w Lublińcu wydał kolejny wyrok w sprawie wręczenia korzyści majątkowej w kwocie 50.000 zł radnemu gminy Ciasna.

Wyrokiem z dnia 15 września 2017 roku Sąd Rejonowy w Lublińcu uznał oskarżonych Przemysława W. i Marcina K. za winnych zarzucanych im przestępstw i wymierzył im kary po 2 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na okres próby 5 lat. Sąd wymierzył także Przemysławowi W. karę grzywy w wysokości 10.000 zł, a Marcinowi K. w wysokości 5.000 zł. Ponadto Sąd orzekł przepadek kwoty 50.000 zł.

Wyrok jest zgodny z wnioskami Prokuratury Rejonowej w Lublińcu, która skierowała akt oskarżenia w tej sprawie.

Wyrokiem z dnia 22 grudnia 2015 roku Sąd Rejonowy w Lublińcu uniewinnił oskarżonych od zarzutu wręczenia korzyści majątkowej w kwocie 50.000 zł radnemu gminy Ciasna. W uzasadnieniu wyroku Sąd uznał, że nie można przypisać oskarżonym odpowiedzialności karnej za zarzucane im przestępstwo, gdyż korzyść majątkowa nie została wręczona osobie pełniącej funkcję publiczną.

Prokurator złożył apelację o ww. wyroku, motywując, że zebrany materiał dowodowy wskazuje, że oskarżeni dopuścili się przestępstwa korupcji, ponieważ wręczyli korzyść majątkową osobie, która zajmowała stanowisko radnego gminy Ciasna.

Wyrokiem z dnia 16 czerwca 2016 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie uwzględnił apelację prokuratora i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Lublińcu.

Poniżej informacja prasowa dot. skierowania aktu oskarżenia w tej sprawie.

W toku śledztwa ustalono, że Przemysław W. prowadzi zakład zajmujący się produkcją podłoża pod uprawę pieczarek. W sierpniu 2013 roku Przemysław W. złożył wniosek o wydanie przez Wójta Gminy Ciasna decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla rozbudowy zakładu. Planowana rozbudowa zakładu spotkała się z protestami okolicznych mieszkańców, którzy obawiali się negatywnego wpływu funkcjonowania firmy na środowisko naturalne (pobliski rezerwat przyrody). Jedną z osób, która zajmowała się tą sprawą był Marcin W., który w listopadzie 2014 roku został wybrany radnym gminy Ciasna. Marcin W. był także jednym z założycieli stowarzyszenia, którego celem jest ochrona środowiska naturalnego i warunków życia mieszkańców.

W styczniu 2015 roku do radnego zadzwonił jego znajomy Marcin K., który był zatrudniony w firmie Przemysława W. oraz poprosił o spotkanie. Kilka dni później, w trakcie rozmowy Marcin K. przekazał radnemu, że właściciel zakładu jest zaniepokojony obrotem sprawy odnośnie inwestycji i chciałby się „dogadać”. Marcin K. zaproponował też radnemu pieniądze w zamian za powstrzymanie się od działań blokujących rozbudowę. W postępowaniu ustalono ponadto, że nie dokonanie rozbudowy zakładu przez Przemysława W. może skutkować koniecznością zwrotu przez niego dotacji unijnych w kwocie ok. 7 mln zł. O korupcyjnej propozycji radny zawiadomił policję.

W lutym 2015 roku doszło do kolejnych spotkań, w trakcie których ustalono, że radny otrzyma kwotę 100.000 zł, w dwóch ratach po 50.000 zł. Przekazanie pierwszej raty nastąpiło 18 lutego 2015 roku, w samochodzie Marcina W., który zaparkowano na polach w miejscowości Molna. Ustalono też, że radny otrzyma pozostałe pieniądze po podjęciu działań polegających na wywarciu wpływu na Wójta Ciasnej i radnych gminy oraz członkach stowarzyszenia, protestującego przeciwko rozbudowanie zakładu.

W toku śledztwa prokurator przedstawił Marcinowi K. i Przemysławowi W. zarzuty wręczenia osobie pełniącej funkcję publiczną (radnego gminy Ciasna) korzyści majątkowej w kwocie 50.000 zł.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marcin K. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że nie pamięta spotkania z Marcinem W. w dniu 18 lutego 2015 roku.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Przemysław W. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że przekazał Marcinowi W., za pośrednictwem Marcina K., pieniądze w kwocie 50.000 zł. Jednocześnie stwierdził, że przekazał korzyść majątkową Marcinowi W. jako członkowi stowarzyszenia, a nie jako radnemu.

Zgodnie z kodeksem karnym, karą od 6 miesięcy do 8 lat, jest zagrożone udzielenie korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną, w związku z pełnieniem tej funkcji. Przepisy tego kodeksu stanowią również, że osobą pełniącą funkcję publiczna jest radny. Za osobę pełniącą funkcję publiczną nie jest natomiast uznany członek stowarzyszenia.

Analizując zebrane dowody prokurator uznał, że wyjaśnienia przedsiębiorcy nie zasługują na uwzględnienie i stanowią jego linię obrony. W postępowaniu ustalono, iż pieniądze w kwocie 50.000 zł zostały wręczone Marcinowi W. w związku z pełnieniem przez niego funkcji radnego. W ramach wykonywania mandatu radnego Marcin W. mógł bowiem podejmować działania, mające wpływ na decyzje wójta.

Wobec podejrzanych Marcina K. i Przemysława W. zastosowano w śledztwie tymczasowe aresztowanie, które zostało uchylone po wpłacie poręczeń majątkowych w kwocie 30.000 zł. i 50.000 zł.

Przedmiotowe śledztwo było prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Lublińcu wspólnie z Wydziałem dw. z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek