Prokuratura Rejonowa w Myszkowie skierowała do Sądu Rejonowego w Myszkowie, akt oskarżenia przeciwko 43-letniemu Oleksandrowi T., dotyczący spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości.

W toku śledztwa ustalono, że 26 maja 2018 roku około godz. 22.00 w miejscowości Siedlec Duży, obywatel Ukrainy Oleksandr T. skręcił samochodem marki Mitsubishi Pajero z drogi podporządkowanej na trasę DK-1, na jezdnię prowadząca w kierunku Katowic. W ten sposób kierowca znalazł się na pasie ruchu przeznaczonym do jazdy w kierunku przeciwnym.

W odległości około 300 metrów od skrzyżowania Oleksandr T. zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym samochodem marki Volvo S80, którym podróżowały cztery osoby.

Na skutek zderzenia pasażerka Volvo doznała urazu wielonarządowego, w wyniku którego zmarła. Kierujący pojazdem i pozostali dwaj pasażerowie odnieśli obrażenia ciała w postaci złamań i stłuczeń.

Na podstawie przeprowadzonych badań toksykologicznych ustalono, że w chwili wypadku Oleksandr T. znajdował się w stanie nietrzeźwości, gdyż w jego organizmie stwierdzono około 2 promile alkoholu.

Powołany w sprawie biegły z zakresu ruchu drogowego uznał, że przyczyną wypadku drogowego było rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez kierującego samochodem marki Mitsubishi Pajero. Jednocześnie biegły stwierdził, że kierujący samochodem marki Volvo S80 nie miał możliwości podjęcia skutecznego manewru obronnego, dającego możliwość uniknięcia zderzenia.

W śledztwie prokurator przedstawił Oleksandrowi T. zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwości wypadku drogowego, w wyniku którego jedna osoba poniosła śmierć, a trzy osoby odniosły obrażenia ciała, w tym realnie zagrażające życiu. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Oleksandr T. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że z uwagi na stan nietrzeźwości nie pamięta okoliczności zdarzenia.

Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Myszkowie zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Oleksandr T. nie był w przeszłości karany.

Przestępstwo spowodowania wypadku drogowego, którego następstwem jest śmierć osoby lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, jeżeli sprawca znajdował się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo zbiegł z miejsca zdarzenia, jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

Akt oskarżenia został odczytany przez prokuratora na rozprawie w dniu 28 listopada 2018 roku. Proces będzie kontynuowany 14 stycznia 2019 roku.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok przeciwko dwóm obywatelom Gruzji i obywatelowi Litwy, dotyczący kradzieży metodą „na przebite koło”.

Wyrokiem z dnia 22 listopada 2018 roku Sąd Okręgowy w Warszawie skazał oskarżonych na kary po 4 lata pozbawienia wolności oraz po 10.000 zł grzywny. Jednocześnie sąd zobowiązał oskarżonych do naprawienia szkód, wyrządzonych przestępstwami, poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonych stosownych kwot pieniędzy.

Wymierzone przez sąd kary są zgodne z wnioskami, jakie w tej sprawie prokurator złożył w mowie końcowej.

W toku śledztwa Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Północ ustalono, że 7 listopada 2017 roku mieszkaniec Częstochowy zawiadomił Policję o kradzieży z jego samochodu pieniędzy w kwocie 30.000 zł. Z zeznań mężczyzny wynikało, że tego dnia w godzinach popołudniowych pobrał z banku w Częstochowie pieniądze w kwocie 30.000 zł, które schował do reklamówki i położył na przednim siedzeniu pojazdu. Następnie wsiadł do samochodu i pojechał do domu. Jadąc ulicą Pułaskiego stwierdził przebicie opony i z tego powodu zatrzymał się na pobliskim placu. Tam zajął się wymianą koła z przebitą oponą na koło zapasowe. W tym czasie reklamówka z pieniędzmi znajdowała się na przednim siedzeniu samochodu. Potem pokrzywdzony udał się do domu i zauważył, że w reklamówce nie ma pieniędzy.

W wyniku czynności śledczych stwierdzono, że kradzieży dopuściło się dwóch obywateli Gruzji i obywatel Litwy. Mężczyźni ci zostali zatrzymani kilka dni później w miejscowości Osiecz koło Konina, a następnie na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowani przez Sąd Rejonowy w Częstochowie. Podczas przeszukania sprawców ujawniono noże i kolce, służące do przebijania opon oraz przedmioty pochodzące z przestępstw

W trakcie dalszego postępowania ustalono, że oskarżeni popełnili również inne przestępstwa kradzieży, działając metodą „na przebite koło”. Mechanizm działania sprawców polegał na tym, że obserwowali w bankach lub kantorach osoby, pobierające większą ilość gotówki. Następnie jeden z oskarżonych przecinał nożem oponę samochodu osoby pobierającej gotówkę. Potem sprawcy jechali za pokrzywdzonymi i wykorzystywali moment zatrzymania pojazdu i wymiany opony. Wtedy dokonywali kradzieży pieniędzy i innych przedmiotów, znajdujących się w samochodzie.

W postępowaniu stwierdzono, że oskarżeni w okresie od czerwca 2014 roku dopuścili się szeregu przestępstw kradzieży metodą „na przebite koło” w Częstochowie, Poznaniu, Wrocławiu, Siemianowicach Śląskich, Turku, Łodzi, Koninie i Warszawie. Łączna wartość skradzionych przez nich pieniędzy przekracza kwotę 500.000 zł.

Przesłuchani przez prokuratora mężczyźni nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw kradzieży metodą „na przebite koło” (z wyjątkiem jednego z obywateli Gruzji, który przyznał się do kradzieży, która miała miejsce w Koninie). Wyjaśnienia te stoją jednak w sprzeczności z zebranymi w śledztwie dowodami, a w szczególności z zabezpieczonymi zapisami monitoringu i opiniami z zakresu identyfikacji antropologicznej wizerunków osób.

Obywatele Gruzji byli już w przeszłości karani, a obywatel Litwy jest osobą niekaraną.

Zarzucane oskarżonym przestępstwa są zagrożone karą pozbawienia wolności do 10 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Sąd Rejonowy w Częstochowie wydał wyrok w sprawie przeciwko prezesowi zarządu i prokurentowi spółki, dotyczący zanieczyszczenia środowiska poprzez użytkowanie myjni cystern kolejowych.

Wyrokiem z dnia 29 października 2018 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał prezesa zarządu i prokurenta spółki na kary po 100 stawek grzywny, przy przyjęciu, że wysokość jednej stawki wynosi 100 zł (10.000 zł).

Wymierzone przez sąd kary są zgodne z wnioskami, jakie w tej sprawie prokurator złożył w mowie końcowej.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w tej sprawie złożył Zastępca Prezydenta Miasta Częstochowy. W zawiadomieniu stwierdzono, że firma prowadząca myjnię cystern kolejowych w Częstochowie przy ul. Mochnackiego, działa bez wymaganych zezwoleń na emisję gazów i pyłów oraz wytwarzanie odpadów. Jednocześnie Zastępca Prezydenta poinformował, że opisana działalność jest uciążliwa dla okolicznych mieszkańców.

W toku śledztwa Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Południe ustalono, że od początku 2016 roku do Urzędu Miasta Częstochowy wpływały liczne skargi dotyczące zanieczyszczenia powietrza w rejonie ulic Mochnackiego, Rejtana i Sieroszewskiego, które skutkowało dolegliwościami zdrowotnymi w postaci bólu głowy, wymiotów i omdleń.

Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta ustalił, że zgłaszane skargi mają związek z działalnością myjni cystern kolejowych z substancji ropopochodnych, która funkcjonowała w Częstochowie przy ul. Mochnackiego.

W lutym 2016 roku Śląski Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przeprowadził kontrolę w ww. firmie, w wyniku której ustalono, że nie posiada ona wymaganych pozwoleń w zakresie wyprowadzania do powietrza gazów i pyłów oraz wytwarzania odpadów niebezpiecznych. Efektem kontroli było wydanie w kwietniu 2016 roku decyzji o wstrzymaniu użytkowania instalacji. Ponadto stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej normy stężenia benzenu i węglowodorów aromatycznych.

Na skutek rozwiązania przez właściciela terenu umowy dzierżawy, firma zakończyła działalność w dniu 31 maja 2016 roku.

W trakcie śledztwa powołano biegłego z zakresu ochrony środowiska. Na podstawie wydanej opinii ustalono, że działalność myjni powodowała istotne obniżenie jakości powietrza, a także zagrażała życiu i zdrowiu ludzi.

W postępowaniu prokurator przedstawił prezesowi zarządu firmy i jej prokurentowi, zarzut popełnienia przestępstwa zanieczyszczenia powietrza, powstałego na skutek działalności myjni cystern kolejowych, które zagrażało życiu i zdrowiu człowieka oraz powodowało istotne obniżenie jakości powietrza. Przesłuchani przez prokuratora podejrzani nie przyznali się do zarzucanego im przestępstwa i odmówili złożenia wyjaśnień.

Oskarżeni w tej sprawie nie byli przeszłości karani.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie, akt oskarżenia przeciwko Katarzynie M., dotyczący narażenia 3-letniej córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W toku dochodzenia ustalono, że 28 marca 2018 roku 35-letnia Katarzyna M. przebywała w towarzystwie 3-letniej córki w mieszkaniu znajomej przy ul. Katedralnej w Częstochowie, gdzie spożywała znaczne ilości alkoholu. W pewnym momencie dziecko opuściło mieszkanie i wyszło na ulicę Katedralną. Tam zostało zauważone przez przejeżdżającego samochodem mężczyznę, który zawiadomił o zdarzeniu policję. Dziecko było ubrane w koszulkę z krótkim rękawem i legginsy, a temperatura powietrza w tym dniu wynosiła około 5 stopni Celsjusza. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu miejskiego.

Przybyli na miejsce policjanci ustalili tożsamość matki dziecka, która po pewnym czasie przybyła na miejsce. Na podstawie badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu stwierdzono u Katarzyny M. prawie 4 promile alkoholu.

W postępowaniu Katarzynie M. przedstawiono zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przesłuchana w charakterze podejrzanego Katarzyna M. przyznała się do zarzucanego jej przestępstwa i wyjaśniła, że 28 marca b.r. przebywała u koleżanki. W trakcie spożywania alkoholu udała się do toalety, gdyż poczuła się źle i wtedy córka wyszła z mieszkania.

Prokurator zastosował wobec podejrzanej środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji.

Katarzyna M. nie była w przeszłości karana.

Przestępstwo narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo (np. rodzic), przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Materiały przedmiotowej sprawy zostały także przekazane Wydziałowi Rodzinnemu i Nieletnich Sądu Rejonowego w Częstochowie, celem podjęcia działań w zakresie sprawdzenia prawidłowości sprawowania opieki przez matkę oraz rozważenia środków określonych w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Prokuratura Rejonowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie, akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu Łukaszowi M., dotyczący spowodowania w Mykanowie wypadku drogowego, w którym zginęły 2 osoby.

W toku śledztwa ustalono, że 25 października 2017 roku około godz.0.05 Łukasz M. jechał samochodem ciężarowym marki Scania z naczepą drogą krajową nr 1 od strony Warszawy w kierunku Katowic. W miejscowości Mykanów Łukasz M., zbliżając się do zwężenia drogi, najechał na tył samochodu marki Dacia Dokker, który następnie uderzył w samochód marki Opel Insignia. W wyniku uderzenia pojazd ten (Opel Insignia) został wgnieciony pod znajdującą się przed nim naczepę ciężarową, ciągniętą przez samochód marki DAF, który uderzył następnie w samochód ciężarowy marki Volvo z naczepą.

Na skutek tego zdarzenia doszczętnie spłonęły samochody marki Dacia Dokker, Opel Insignia i DAF. Kierujący Oplem i pasażerka tego pojazdu odnieśli wielonarządowe obrażenia, w wyniku których ponieśli śmierć na miejscu. Natomiast kierujący Dacią i DAF-em doznali poważnych obrażeń klatki piersiowej i głowy, które realnie zagrażały ich życiu.

W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono, że wszyscy uczestnicy opisanego zdarzenia drogowego byli trzeźwi.

Na podstawie opinii biegłego ds. ruchu drogowego ustalono, że przyczyną wypadku drogowego było nieprawidłowe zachowanie Łukasza M. Kierujący zespołem pojazdów, zbliżając się do niebezpiecznego miejsca w postaci zwężenia drogi, nie zachował bowiem szczególnej ostrożności i bezpiecznej prędkości oraz bezpiecznego odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia.

W śledztwie prokurator przedstawił Łukaszowi M. zarzut spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego dwie osoby zmarły oraz dwie osoby odniosły ciężkie obrażenia ciała. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Łukasz M. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia, które były zgodne z ustaleniami śledztwa. Przesłuchany ponownie w toku dalszego postępowania nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił złożenia wyjaśnień.

Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji i poręczenia majątkowego w kwocie 5.000 zł.

Łukasz M. był w przeszłości karany za przestępstwo spowodowania uszczerbku na zdrowiu i groźby karalne.

Zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek