Częstochowa, dnia 01.12.2016r.

Informacja prasowa, 01 grudzień 2016r.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ umorzyła śledztwo w sprawie śmierci 16-letniej kobiety, na terenie opuszczonej fabryki w Częstochowie przy ul. Ogrodowej.

W toku śledztwa ustalono, że w dniu 13 maja 2016 roku ok. godz.22.00, wbrew zakazowi pięcioro młodych ludzi dostało się na teren opuszczonej fabryki w Częstochowie przy ul. Ogrodowej. Wśród nich były dwie dziewczyny w wieku 14 i 16 lat oraz trzech mężczyzn w wielu od 19 do 22 lat. Osoby te weszły na dach 7-piętrowego budynku, gdzie część z nich spożywało alkohol. 16-letnia dziewczyna usiadła na znajdującym się na dachu murku i zaczęła się kołysać. W pewnym momencie straciła równowagę i wpadła do otworów wentylacyjnych, biegnących do samego parteru. Dziewczyna spadła na dół budynku, ponosząc śmierć na miejscu.

Na podstawie zarządzonej przez prokuratora sekcji zwłok ustalono, że przyczyną zgonu 16-latki były liczne, poważne obrażenia głowy. Ponadto stwierdzono, że pokrzywdzona w czasie zdarzenia znajdowała się pod wpływem alkoholu (0,8 promila). W trakcie sekcji nie ujawniono innych obrażeń ciała, mogących skutkować jej zgonem lub świadczących o użyciu wobec niej przemocy przez osoby trzecie.

Uwzględniając opisane ustalenia, wskazujące, że do śmierci pokrzywdzonej nie przyczyniły się inne osoby, śledztwo zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego. Postanowienie o umorzeniu śledztwa jest prawomocne.

W trakcie śledztwa prokurator wystąpił do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Częstochowie, o podjęcie działań, zmierzających do ustalenia, czy obiekt budowlany, w którym doszło do zdarzenia, jest prawidłowo zabezpieczony. W wyniku przeprowadzonej kontroli, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję nakazującą właścicielowi budynku trwałe zastawienie wszystkich otworów okiennych i drzwiowych na parterze oraz uzupełnienie tablic ostrzegawczych.

Ustalenia śledztwa w zakresie zabezpieczenia budynku nie dały podstaw do przedstawienia zarzutów popełnienia przestępstwa właścicielowi budynku. Z zebranych dowodów wynika bowiem, że pokrzywdzona dostała się do obiektu, naruszając zakaz wstępu na jego teren.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Częstochowa, dnia 17.11.2016r.

Informacja prasowa, 17 listopad 2016r.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie, wniosek o umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym 33-letniego Łukasza W., podejrzanego o czynną napaść na policjantów.

W toku śledztwa ustalono, że 22 marca 2016 roku w godzinach popołudniowych, dwaj umundurowani policjanci udali na ulicę Sikorskiego w Częstochowie, celem podjęcia interwencji w związku z zachowaniem zamieszkującego tam Łukasza W. Mężczyzna ten zabarykadował się na posesji, grożąc jednocześnie użyciem noża kuchennego.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia, policjanci uzyskali informację, że Łukasz W. opuścił dom i udał się w kierunku skrzyżowania ulic św. Krzysztofa i Sikorskiego. Widząc ich w pewnej odległości od siebie, Łukasz W. wyciągnął z kieszeni nóż o długim ostrzu. Pomimo wezwania policjantów, aby odrzucił ten przedmiot, mężczyzna nie uczynił tego i wymachiwał nim w celu zmuszenia funkcjonariuszy do odstąpienia od interwencji. Jednocześnie używając słów powszechnie uznanych za obelżywe groził policjantom pozbawieniem życia.

Wobec opisanego zachowania Łukasza W., funkcjonariusze użyli wobec napastnika ręcznego miotacza gazu i ponowili żądanie, aby odrzucił nóż. Policjanci poinformowali go również, że w razie niepodporządkowania się takiemu poleceniu użyją broni palnej.

Pomimo wezwania napastnik nadal zbliżał się w stronę funkcjonariuszy, trzymając w ręku nóż. Wtedy jeden z policjantów oddał w jego kierunku dwa strzały z pistoletu służbowego, z których jeden trafił go w nogę. Po chwili  Łukasz W. szybko zbliżył się na niewielką odległość do tego policjanta i podniósł do góry dłoń z trzymanym w niej nożem. Jednocześnie popchnął policjanta, powodując jego przewrócenie się na podłoże, po czym upadł na pokrzywdzonego. Funkcjonariusz zasłaniał się rękami przed uderzeniem nożem, na skutek czego doznał skaleczenia jednego z palców.

Obserwując to zdarzenie, drugi z policjantów oddał najpierw strzał ostrzegawczy, a następnie z uwagi na nieodrzucenie noża, strzelił ponownie z broni palnej w nogę napastnika. Po tym postrzale Łukasz W. upuścił nóż, po czym został obezwładniony i przewieziony karetką do szpitala.

W postępowaniu przedstawiono Łukaszowi W. zarzut popełnienia przestępstwa czynnej napaści na policjantów z użyciem noża oraz znieważenia funkcjonariuszy i grożenia im w celu odstąpienia od interwencji. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Łukasz W. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień.

Powołani w sprawie biegli lekarze psychiatrzy stwierdzili, że z powodu choroby psychicznej, w chwili popełnienia zarzuconych mu czynów, Łukasz W. miał zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem (tzw. niepoczytalność). Jednocześnie biegli uznali, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż pozostając na wolności, Łukasz W. ponownie popełni czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości.

Uwzględniając powyższe ustalenia, prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Częstochowie z wnioskiem o umorzenie postępowania karnego przeciwko Łukaszowi W. i umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym.

W śledztwie stwierdzono, że użycie broni palnej przez policjantów było zgodne z przepisami.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Częstochowa, dnia 09.11.2016r.

Informacja prasowa, 09 listopad 2016r.

Sąd Okręgowy w Częstochowie wydał wyrok w sprawie Grzegorza P., oskarżonego o dokonanie 3 rozbojów w Soborzycach.

W toku śledztwa Prokuratury Rejonowej w Myszkowie ustalono, że 9 grudnia 2015 roku ok. godz. 18.30, zamaskowani Grzegorz P. i 15-letni Sebastian P. wtargnęli do jednego z domów w miejscowości Soborzyce. Zastali tam małżeństwo K. oraz ich 9-letnią córkę. Napastnicy przewrócili gospodarza na łóżko, a następnie zaczęli go bić i kopać po całym ciele. Sprawcy grożąc pozbawieniem życia, zażądali od domowników wydania pieniędzy i kosztowności. Potem Grzegorz P. i Sebastian P. skrępowali małżeństwo przy użyciu opasek zaciskowych i zwrócili się do ich córki, aby wskazała osobę, którą mają „oszczędzić”. Grzegorz P. w czasie zdarzenia przekładał gospodarzowi do twarzy i szyi nóż i nożyczki, grożąc odcięciem palców i podcięciem szyi. Pokrzywdzony odniósł obrażenia w postaci ran ciętych ucha, stłuczenia głowy i złamania kości nosa. Po przeszukaniu pomieszczeń sprawcy zabrali z domu telewizor, tablet, telefony komórkowe, złote obrączki i inne przedmioty o łącznej wartości 1700 zł.

W pewnym momencie do domu przyszedł brat gospodyni, którego sprawcy przewrócili na ziemię oraz bili pięściami i kopali. Przykładali mu także nóż do szyi, grożąc podcięciem gardła oraz przypalali kark żarzącym się papierosem. W wyniku zdarzenia pokrzywdzony doznał stłuczenia głowy i oparzenia skóry karku. Ponadto sprawcy zabrali mu telefon komórkowy i papierosy. Przed opuszczeniem mieszkania zagrozili pozbawieniem życia w przypadku zawiadomienia policji, a Grzegorz P. przy pomocy noża odciął kobiecie warkocz.

W dalszym śledztwie ustalono, że tego samego dnia Grzegorz P. wraz z Sebastianem P. i 16-letnim Dawidem Ż. zaatakowali w Soborzycach przypadkowo spotkanego przechodnia. Sprawcy przewrócili mężczyznę, a następnie bili go, kopali oraz przekładali mu nóż do szyi i głowy. Następnie napastnicy rozebrali pokrzywdzonego do naga i zabrudzili go odchodami zwierzęcymi. Zdarzenie było utrwalane przez jednego z nieletnich telefonem komórkowym. Z uwagi na fakt, że mężczyzna nie posiadał żadnych wartościowych przedmiotów, sprawcy zabrali jedynie jego ubranie.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Grzegorz P. przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i złożył wyjaśnienia, w których szczegółowo opisał przebieg zdarzeń.

Na wniosek prokuratora, wobec Grzegorza P. zastosowano środek  zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Oskarżony był w przeszłości karany.

Przestępstwo rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 do 15 lat.

W mowie końcowej prokurator wniósł o wymierzenie oskarżonemu kary 11 lat pozbawienia wolności.

Wyrokiem z dnia 9 listopada 2016 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał Grzegorza P. na karę łączną 9 lat pozbawienia wolności.

Sąd Rejonowy w Myszkowie (Sąd Rodzinny i Nieletnich) nie uwzględnił wniosku Prokuratury Rejonowej w Myszkowie o przekazanie sprawy nieletnich prokuratorowi, celem pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej na podstawie kodeksu karnego. Wobec nieletniego Sebastiana P. sąd orzekł umieszczenie go w zakładzie poprawczym, w którym może przebywać do 21 roku życia. W stosunku do nieletniego Dawida Ż. sąd warunkowo zawiesił wykonanie takiego środka.

Na zasadach określonych w kodeksie karnym odpowiada sprawca, który popełnił czyn zabroniony po ukończeniu 17 roku życia. Nieletni, który po ukończeniu 15 lat dopuszcza się poważnych przestępstw (m.in. rozboju), może odpowiadać na zasadach określonych w kodeksie karnym, jeżeli przemawiają za tym okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek

Częstochowa, dnia 07.11.2016r.

Informacja prasowa, 07 listopad 2016r.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ skierowała do Sądu Okręgowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko 57-letniemu Markowi Ł., dotyczący zabójstwa mężczyzny na klatce schodowej.

W toku śledztwa ustalono, że 11 czerwca 2016 roku Marek Ł. przebywał w mieszkaniu znajomej w Częstochowie przy ul. Garibaldiego, gdzie spożywał znaczne ilości alkoholu. Około godz. 15.00 do mieszkania zaczął pukać, dzwonić, a potem kopać w drzwi Krzysztof T. Marek Ł. wyszedł z mieszkania na klatkę schodową, trzymając w ręce gumowy szlauch. Natychmiast zaczął bić pokrzywdzonego pięściami oraz używając gumowego szlaucha. Gdy Krzysztof T. upadł na podłogę, oskarżony wielokrotnie kopał go obutymi nogami po głowie. W pewnym momencie pokrzywdzony przestał się ruszać i wtedy Marek Ł. wrócił do mieszkania i kontynuował oglądanie telewizji.

O zdarzeniu Policja została powiadomiona przez sąsiada, który widział jego przebieg. Po przybyciu na miejsce policjanci zatrzymali sprawcę, u którego w wyniku badania stwierdzono 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Wezwane pogotowie ratunkowe zabrało Krzysztofa T. do szpitala, gdzie na skutek odniesionych obrażeń zmarł 15 czerwca 2016 roku

Zarządzona przez prokuratora sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu Krzysztofa T. były liczne stłuczenia powłok miękkich głowy, złamania kości ciemieniowej i skroniowej oraz stłuczenie pnia mózgu.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marek Ł. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa oraz wyjaśnił, że zdenerwował się zachowaniem mężczyzny, który dobijał się do drzwi. Ponadto podejrzany wyjaśnił, że po otwarciu drzwi wyprowadził serię ciosów pięściami w głowę pokrzywdzonego oraz kopnął go w głowę, gdy ten się przewrócił. Marek Ł. zaprzeczył jednocześnie, że bił Krzysztofa T. gumowym szlauchem.

W wydanej opinii, powołani w sprawie biegli lekarze psychiatrzy stwierdzili, że w chwili popełnienia zarzuconego mu czynu, Marek Ł. miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem (tzw. ograniczona poczytalność).

Na wniosek prokuratora, wobec Marka Ł. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Oskarżony tej sprawie nie był w przeszłości karany.

Przestępstwo zabójstwa jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 8 do 15 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawiania wolności.

W przypadku stwierdzenia ograniczonej poczytalności, sąd może zastosować wobec sprawcy nadzwyczajne złagodzenie kary, polegające na wymierzeniu kary pozbawienia wolności w wymiarze od 2 lat i 8 miesięcy.

rzecznik prasowy
prokurator Tomasz Ozimek